Złych kredytów w uniach jest mniej niż w bankach

Złych kredytów w uniach jest mniej niż w bankach img
14 lipca 2010

Rozmowa z Davidem Grace’ em, wiceprezesem Światowej Rady Związków Kredytowych

 

Jak się rozwijają unie kredytowe w USA?

W 2009 r. doświadczyliśmy najszybszego tempa przyrostu nowych klientów i wzrostu oszczędności w ciągu ostatnich siedmiu lat. Mieliśmy również około 2-proc. wzrost pożyczek. Może się wydawać, że to niewiele, ale w porównaniu z rynkiem kredytów, który się zmniejszył o 8 proc., wypadamy korzystnie.

Czy kryzys miał negatywny wpływ na działalność unii kredytowych? Jak znoszą one ten trudny okres?

W żadnym kraju nie było ani jednego przypadku konieczności rekapitalizowania unii kredytowych z pieniędzy podatników. To wyraźnie kontrastuje z sytuacją banków komercyjnych, które otrzymały miliardy euro wsparcia. Nie oznacza to, że unie kredytowe nie miały strat w niektórych krajach. Jednak gdy straty się pojawiły, były pokrywane przez inne unie kredytowe, a nie przez podatnika. Najmocniej zostały dotknięte unie w Irlandii i Stanach Zjednoczonych. To rezultat wpływu kryzysu na realną gospodarkę w tych krajach.

Jak wygląda jakość portfela kredytowego amerykańskich unii kredytowych? Czy pieniądze deponentów są bezpieczne?

Udział złych kredytów w uniach kredytowych w Stanach Zjednoczonych wynosi 1,8 proc. w porównaniu z 3,4 proc. w bankach komercyjnych. Depozyty członków unii w Ameryce są ubezpieczone do takiego samego poziomu jak depozyty klientów banków – do 250 tys. dolarów.
Jednakże unie kredytowe mają własny fundusz ubezpieczeń depozytów.

Kto sprawuje kontrolę nad uniami kredytowymi? Czy jest jakiś zewnętrzny audytor?

Unie mają swoje zarządy, które są wybierane za zasadzie: jeden członek, jeden głos, podobnie jak w Polsce. Amerykańskie unie kredytowe mają zewnętrznych audytorów z sektora prywatnego(KPMG, Ernst&Young itp.). Unie są jedyną częścią sektora finansowego, której nie dotknęły żadne znaczące zmiany, jeśli chodzi o strukturę nadzoru w ramach reform, które amerykański Kongres uchwalił w ubiegły czwartek. Było tak po części dlatego, że rząd dostrzega, iż unie kredytowe radziły sobie stosunkowo dobrze w okresie kryzysu. Unie są nadzorowane przez osobną agencję, inną niż nadzorująca banki komercyjne.

Elżbieta Głapiak

wstecz